Siena – Perła Toskanii

Siena – Perła Toskanii Kwiecień 20, 2018Zostaw komentarz
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.

Siena ma coś, co na mapie Włoch ją wyróżnia. To Piazza del Campo, czyli niezwykły, ceglany plac w kształcie muszli, którego posadzka opada w dół w stronę budynku Palazzo Publico, w którym znajdują się władze miasta. Na żywo Rynek Sieny wygląda rzeczywiście bardzo efektownie!

Całe miasto zbudowano wokół Piazza del Campo i zostało pomyślane jako dzieło sztuki, które wtapia się w otaczający krajobraz. Plac otaczają nieco mroczne średniowieczne kamienice z ciemnej rudej cegły. Jednakże niezwykła architektura tego miasta to nie wszystko. Panuje tu specyficzna – można by rzecz toskańska – atmosfera. Na Piazza del Campo przesiaduje tłum ludzi. Często leżą oni na ceglanej posadce, odpoczywają, jedzą lody, czytają książki lub rozmawiają z przyjaciółmi. Widok tak dużej ilości ludzi beztrosko relaksujących się na brukowanym placu jest naprawdę niezwykły!

Na każdym kroku czuć tutaj tchnienie historii

Bez wątpienia najważniejszym zabytkiem Sieny jest stojąca przy Piazza del Duomo Katedra Matki Bożej Wniebowziętej, czyli Cattedrale Metropolitana di Santa Maria Assunta, która budowana była przez prawie 200 lat. Wewnątrz katedry można podziwiać m.in. pomnik Jana Chrzciciela autorstwa Donatella i freski z XVI w.

Patronką Sieny jest św. Katarzyna, a jej relikwie znajdują się w Bazylice San Domenico zwanej także Basilica Cateriniana. Świątynia powstała w XIII wieku i do dziś dumnie wznosi się na wzgórzach miasta.

W drodze powrotnej zboczyliśmy z trasy, bo…przyszedł czas na relaks w Bagni San Filippo 🙂
Jak widać na zdjęciu, raczej nie powalają one swoimi walorami estetycznymi, ale chęć odpoczynku i zwykła ciekawość włoskich źródeł termalnych zwyciężyła i znalazła tutaj swoje ujście 😉

Włosi to naród niezwykle szybki, ale trzeba przyznać, że dali światu dużo slow! Slow food, slow life – i moje ulubione – slow travel, czyli podróże bez pośpiechu. Niespiesznego zwiedzania trzeba się nauczyć. Chodzi w nim o to, by chłonąć klimat i dać się ponieść w zaułki miasta zamiast sztywno trzymać się mapy i wykreślać kolejne punkty z listy „koniecznie zobaczyć”. Siena się świetnie nadaje, by to słowo praktykować 🙂

Galeria – Zbiór wszystkich zdjęć z podróży 🙂

 

 

Spodobał Ci się ten post? Koniecznie kliknij przycisk Lubię to!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Podaj Emaila i pobierz “10 sekretów życia bez barier“
W ciągu kilku minut otrzymasz Ebooka na podany email
Twój email nigdy nie zostanie nikomu udostępniony.