Phubbing. Straszna epidemia

Phubbing. Straszna epidemia Marzec 21, 2019Zostaw komentarz
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.

Czy wiesz, że przeciętny człowiek spędza 4 lata swojego życia patrząc w swój telefon komórkowy? Jak te dotykowe ekrany mogą sprawić, że tracimy kontakt… To ironiczne, prawda? Internet przejął stery nad naszym życiem. Konsekwencje są olbrzymie, bo nie da się być na bieżąco z Facebookiem, Instagramem, Twitterem, nowinkami blogowymi a jednocześnie pracować i poświęcić czas bliskim osobom.

Technologia uczyniła nas egoistycznymi i odseparowanymi bardziej niż kiedykolwiek! Wydaje się, że nas zbliża do drugiego człowieka, a tak naprawdę oddalamy się od tych, którzy są blisko. Zbyt wiele „selfie” za mało „nas”… Rozszalała się w naszym życiu straszna epidemia! Nazywa się Phubbing. O czym mowa? Chodzi o ignorowanie osób, z którymi się przebywa poprzez nieustanne korzystanie z telefonu. Phubbing powstał jako połączenie słów phone (telefon) oraz snubbing (lekceważenie). Zwraca uwagę na potężny problem społeczny, jakim jest coraz większe zatracanie się w technologii i uzależnienie od telefonów. Ekscytujemy się tym, co robimy z technologią, jakimi to jesteśmy innowatorami i kreatorami, nie zastanawiając się przy tym, co technologia robi z nami.

Jeśli rozejrzymy się wokół, to z łatwością przyznamy, jak aktualne jest to zjawisko. Co można zobaczyć w kolejce do sklepowej kasy, na lotnisku, w pociągu, na ulicy, w windzie, restauracji, barze, hotelu, parku, praktycznie w każdym miejscu publicznym, na całym świecie? Spuszczone głowy ludzi zatopionych myślami w swoich telefonach. Takie zachowania stają się nagminne i nazwanie ich „społeczną epidemią” nie jest przesadną koloryzacją tylko porażającą prawdą.

Badania wykazują, że phubbing jest powodem problemów w relacji u 22% osób, a prawie 37% badanych przyznało się do depresji z tego powodu. Przerażający jest również fakt, że już sama obecność smartfona na stole, nawet wtedy, gdy dana osoba go nie używa, generuje uczucie ignorowania, lekceważenia i obniża satysfakcję z utrzymywania danej relacji.

I nie uważam wcale, że smartfony, komputery i Internet są złe. To nie one są problemem. To my tworzymy problem, nadmiernie z nich korzystając. Zapędzamy się w ślepą uliczkę, z której ciężko jest się wydostać. Dzięki technologii można być tak blisko, a faktycznie oddalamy się od siebie.

Żyjemy w dwóch równoległych rzeczywistościach. Równocześnie uczestniczymy w życiu online i offline. A przynajmniej udajemy, że uczestniczymy. Kontaktujemy się z ludźmi, którzy są od nas oddaleni, ale bliscy nam w sieci natomiast nie dbamy o relacje, które są realne, o osoby, które są na wyciągnięcie ręki. I wkurza nas, gdy widzimy, że inni zachowują się w ten sposób, ale siebie wybielamy i tłumaczymy zapewniając, że mamy nad tym kontrolę. Jesteśmy jak na smyczy a myślimy, że to wolność…

Twierdzimy ze nie ma lepszej lub innej formy kontaktu. Czyżby?

  • Możemy mieć długie listy znajomych, ale to wcale nie oznacza, że jesteśmy mniej samotni…
  • Przyjaźnie pękają jak ekrany naszych telefonów…
  • Budujemy swoją wartość poprzez polubienia i ilości znajomych ignorując przy tym tych, którzy naprawdę nas kochają…
  • Wolimy pisać posty zamiast porozmawiać z kimś, kto może nas przytulić…
  • Dostosowujemy się do tego cyfrowego obłędu i pozwalamy się kontrolować…

Nie jestem wolna od tego uzależnienia. Pisząc o phubbingu mam świadomość, że ta epidemia jest też częścią mnie, niestety. Podjęłam jednak ten temat, by powiedzieć „stop” i zadać sobie pytanie, na ile pochłania mnie świat internetu? Oczywiście, media społecznościowe to część współczesności, ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, co robisz ze swoim czasem przed telefonem?

Czy potrafisz wyobrazić sobie uśmiechnięty świat, gdy masz słabą baterię?

Czy umiesz wyłączyć telefon i nastawić się na słuchanie drugiego człowieka pijąc z nim kawę?

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Podaj Emaila i pobierz “10 sekretów życia bez barier“
W ciągu kilku minut otrzymasz Ebooka na podany email
Twój email nigdy nie zostanie nikomu udostępniony.