Bari – Włochy

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.

Bari to miejsce dla osób ceniących drogę a nie sam cel. Położone w południowych Włoszech, nad Adriatykiem, portowe miasto, w którym najlepiej odpuścić sobie mapy, przewodniki i… dać się ponieść .Schować się przez rozpędzonym światem. Zgubić w zaułkach. Zaskoczyć. I na nowo poczuć, że życie jest proste.

Centrum to pełna wąskich i splątanych średniowiecznych uliczek Bari Vecchia, w której głównym punktem dla zwiedzających jest Basilica San Nicola (Bazylika Św. Mikołaja). Wg mnie koniecznie zobaczyć trzeba Cattedrale di San Sabino (katedrę Św. Sabina), która ma niesamowity klimat, a dodatkowego uroku dodają jej promienie słoneczne wdzierające się do wnętrza katedry przez olbrzymią rozetę oświetlając mozaikę na posadzce – idealnie się do niej dopasowując.

Głównym placem i dawnym centrum życia miasta jest Piazza Mercantile.

Na placu Federico di Svevia wznosi się wspaniały Castello Normano Svevo.

Nie mniej zachwyciła mnie modernistyczna i elegancka dzielnica Bari Nuova. Tutaj ucztą dla ducha jest zwykły spacer wzdłuż morza trasą Lungomare lub też równoległą do niej Via Venezia, którą przejść można dookoła starego miasta murami obronnymi.

Bari to nie tylko urokliwe zakątki, ale przede wszystkim cudowni ludzie. To oni tworzą klimat tego miejsca. Panie plotkują w sąsiedzkim gronie, panowie piją piwo i nie przejmując się za bardzo koniecznością wizyty u dentysty, śmieją się głośno; dzieciaki grają w piłkę między i jako bramki używają tysiącletniego muru zamku.

Przechadzając się krętymi zaułkami miasta można zobaczyć jak żyją ludzie, bo tak naprawdę życie toczy się tu częściowo właśnie na ulicy. Przed domy wystawiane są krzesła i fotele, gdzie czas płynie na pogaduszkach lub też na robieniu orecchiette – to popularna lokalna specjalność, czyli makaron w kształcie małych uszek i to im zawdzięcza swoją nazwę.
Wszędzie pachnie suszące się pranie, mocno czuć spaliny wszechobecnych skuterów i rozgrzany tłuszcz. Sielanka w południowym stylu.

Ludzie we Włoszech są sympatyczni i uśmiechnięci. Wyglądają jakby się nigdy nie spieszyli i na wszystko mieli czas. Żyli na pełnym luzie. Ujmują serdecznością. Wystarczyło, że dwa razy zrobiłyśmy zakupy w jednym sklepie spożywczym, aby następnego dnia pani zza lady pomachała nam i pozdrowiła, gdy mijałyśmy jej sklep. Tak miłe zachowania sprawiają, że na moment ulegamy złudzeniu, że jesteśmy częścią tego miasta. A potem… dopada nas rozpacz i niemoc turysty, który pojawia się gdzieś na chwilę i zaraz musi wracać…

Galeria – Zbiór wszystkich zdjęć z podróży 🙂

 

 

Spodobał Ci się ten post? Koniecznie kliknij przycisk Lubię to!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Podaj Emaila i pobierz “10 sekretów życia bez barier“
W ciągu kilku minut otrzymasz Ebooka na podany email
Twój email nigdy nie zostanie nikomu udostępniony.